|
wtorek, 27 lipca 2010
czwartek, 20 maja 2010
niedziela, 07 marca 2010
Dziury
Lindsay, Stone & Briggs mają na swoim koncie nie tylko tę jedną reklamę dla Wisconsin Fencing Academy. Może być, chociaż mnie nie wzrusza tak bardzo, jak niektóre z innych reklam, opisanych na Beautiful Life.
Jeszcze nie wróciłam na dobre, ale już się coś rusza w tym kierunku.
wtorek, 13 października 2009
Thredless
Jak dla mnie bomba. Koszulka, ze palce lizac. Link => tutaj <= Btw. Dziecko ma dyskopatie, wiec musi odstawic szermierke (znowu :/) na jakis miesiac-dwa.
środa, 07 października 2009
Here we go again
Na dobry początek, wątek z subreddita IAmA: klik!. It's Obama, mama!
Dlatego, nawet do zdjęcia, albo żartu, na sekundę czy dwie minuty NIE BAWIMY SIĘ W SZERMIERKĘ BEZ ZABEZPIECZEŃ! To porównywalne do seksu w podobnych warunkach.
czwartek, 30 lipca 2009
wtorek, 28 lipca 2009
Na pomoc Paulinie
Chcemy, aby ta wiadomość dotarła do jak największej liczy naszych Czytelników, a tym którzy już ją przeczytali nie wypadła z głowy. Szermierze! Paulina Pruska potrzebuje naszej pomocy! Najlepiej znają Ją florecistki, z którymi spotykała się na planszach, walcząc w barwach stołecznego AZS AWF, a pamięta wielu innych, choć nie wszyscy zapewne słyszeli o Jej chorobie. Stąd nasz apel o pomoc. Paulina od pewnego czasu walczy z rakiem i ma szansę, aby walkę tę wygrać. Musimy jednak wesprzeć Jej wysiłek. Jej samej i Jej najbliższych. Wierzymy, że żaden polski szermierz nie pozostanie obojętny. Liczy się bowiem czas i każda złotówka. Więcej czytajcie na: paulapruska.blogspot.com/2009/04/jesli-chcesz-pomoc-i-ty-mozesz-mi-pomoc.html
czwartek, 23 lipca 2009
środa, 13 maja 2009
Sulu go to warp
ChS: Which one of you has had weapon training? HS: I! (later) JK: What kind of weapon training did you have? HS: Fencing.
Domowe sposoby
W ramach rekompensaty za niepisanie, krotka ciekawa historyjka. Mam spory problem z tym, ze mi szabla Allstarowa bardzo szybko rdzewieje, a od niej sie FWFowa zaraza. Ani to nie cieszy, ale tez nie mam zamiaru wydawac pieniedzy na watpliwe smary. Poza tym zawsze o nich zapominam, wiec problem pozostaje. Wychodze z zalozenia, ze rdza ie sluzy klingom, a poza tym brudzi wszystko jak cholera. O tym, ze powinnam wyczyscic moje szable przypominam sobie zazwyczaj na pol godziny przed treningiem i jest pat. Chwala bogom za brudna, akademikowa kuchnie, ktora gremialnie z innymi dziewczynami dane mi bylo czyscic bez pomocy srodkow czystosci. Otoz, mieszanina proszku do pieczenia z dodatkiem czystego weglowodoranu sodu (czyli zwyklej sody) dziala cuda. Obydwie sie blyszcza i nie ma sladu rdzy. Alleluja, bo juz myslalam, ze te walke mam za soba 3:15. Undead
W sensie, ze jeszcze nie umarlam i mam troche cialka na kochanych kosciach. Brak aktywnosci tlumacze generalnym brakiem aktywnosci. Przez przerwe semestralna - (nie)stety - opuscilam sie w szermierce, chociaz okazjonalne treningi byly. Nastepnie uszkodzilam sobie stope (biedne to moje stopy, powaznie), a na dodatek nie wiem, kiedy mi laskawie wydadza przepisane lekarstwo. Poza tym, 4 rok studiow to jednak troszeczke wiecej stresu i roboty. Wczoraj ruszylam sie wreszcie na trening i - mimo, ze w nogach bylam tragicznie slaba - poszlo nawet znosnie. Pojawila sie byla JE, ktora zaczyna sie uczyc szabli, wiec bylo nas tak z 5-6 szablistow. Nieslychane rzeczy. Na zakonczenie udalismy sie do jednego, wyjatkowo mizernego klubu, gdzie mimo niesprzyjajacych warunkow akustycznych, calkiem przyjemnie sie rozmawialo. No, poziom motywacji mi lekko podskoczyl :)
środa, 11 lutego 2009
Ups...
Właśnie zwróciłam uwagę, że przez ponad tydzień nieczego nie opisałam... Nawet treningów. Wynika to z tego, że dziecko jest chore na sesję, płuca, głowę oraz serce. Serce sobie już wyleczyło, ale reszta się niemożebnie przeciąga... Opiszę jeszcze jak się sprawdził sprzęt FWF. Rękawiczki zazdroszczą mi wszyscy -- ładna, dobrze leży, nie boli, jak mi panowie szabliści przypieprzą z całej siły, bo ma żelowe wkładki, nie farbuje w praniu, sam miód! Szabla nie rdzewieje jeszcze, czym już prześcignęła moją poprzednią. Garda się jakoś trzyma, ale poważnie - opieprzyłam moich szablistów i teraz się boją. Słusznie, bo mnie - cholera - nie stać na nowy sprzęt co 6 miesięcy, a roztrzaskali mi gardę Aidana kompletnie! Aha, szabelka jest podobno również ładniutka. Jestem bardzo zadowolona i FWF ma u mnie dużego plusa. Było morze, w morzu kołek...
Tak generalnie to chodzę rozkojarzona i nie wiem, co się dzieje. Nawet mi specjalnie nie przeszkadzało, że CH mnie o pare punktów pobił, bo mi skajnie nie zależało. Jemu było przyjemnie, a ja wiem, że się nawet nie zastanawiałam, co robię. Przyczyny rozkojarzenia nie mają nic wspólnego z szermierką, więc żeby było do rzeczy: Bohdan Pękacki z Gazetowego "Z Czuba" pisze o 7 dyscyplinach sportowych, którym nigdy nie poświęcił wiele uwagi i w sumie nie wie czemu. Cytuję punkt szósty:
Nie, żebym miała coś przeciwko kendo, bo to sympatyczny sport, ale imho trochę nudniejszy od szermierki europejskiej (ok, może szpada kobiet i mężczyzn to momentami jak obserwowanie rybek w akwarium, ale szabla!). Panowie Z Czuba nie lubią szermierki europejskiej i zaczyna mnie zastanawiać, dlaczego tak jest...
niedziela, 01 lutego 2009
UWAGA: FIE zabroniła sprzedarzy produktów firmy WuXi w Europie
Raport UE zabrania sprzedarzy produktów* firmy WuXi Husheng, ponieważ nie przeszły pomyślnie testów bezpieczeństwa CEN level 2 (800N). Nie ma jeszcze oficjalnego oświadczenia FIE co do statusu WuXi, ani co do statusu ich masek FIE, chociaż jeszcze w marcu 2007 napisali:
List FIE: [kliknij tutaj] To nie pierwsza wpadka tej firmy. Podobno w marcu 2007 roku WuXi pokątnie dogadał się z władzami Chin w sprawie certyfikatu na Igrzyska Olimpijskie 2008. To jest autorskie tłumaczenie artykułu, który pojawił się na stronie Fencing.net. Cały artykuł można przeczytać tutaj: Wuxi Uniforms deemed not up to FIE Standards. Zaraz pewnie odezwą się głosy, że to chiński Scheiss i dlatego. To nie tak: niektóre chińskie produkty są dobre (m.in. ichniejsze torby szermiercze są DUŻO lepsze od np. Allstarowych). W sprawach bezpieczeństwa trzeba pamiętać o periodycznym retestowaniu i porównywaniu produktów różnych producentów.
*Chodzi o spodnie, kurtki, itp. Nazywają to "uniform", a w obecnym stanie psychicznym (i.e. na kacu) nie jestem w stanie tego przetłumaczyć sensownie. Update
Paryż odwołałam osobiście u organizatorów, ponieważ pozostałe panny: 1. Mają problemy emocjonalne ze swoimi ex i muszą się wyszaleć na imprezach. 2. Są chore, nie jakoś obłożnie, ale katar i lekka temperatura upoważniają do rezygnacji. 3. Wykazują niewielkie zainteresowanie oraz tak generalnie to wolą wydać mniej, pojechać do Monachium i tam szaleć z naszymi szpadzistami.* 4. Są obrażone na wszystkie inne. Nenil nie stać na pociąg/samolot do Paryża, nie ma ani prawa jazdy, ani samochodu, ma natomiast dosyć i jest trochę zła, a trochę smutna. Cóż, przynajmniej mam ładną sukienkę balową.
*Naturalnie, turniej w Monachium nie jest zaplanowany na szablę. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
- Disclaimer -
01. Wiadomości
02. Ekwipunek
03. Zawody
04. Rady
05. Blogi
06. Forum
07. Inne
08. Sylwetki
09. Kluby
10. Związki
11. Federacje
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||